Stamm_banner_2019_2.jpg

Komplet zwycięstw odnieśli nasi reprezentanci w 2 dniu XXXVI Międzynarodowego Turnieju im. Feliksa Stamma w Warszawie. Tomasz Niedźwiecki (91kg) awansował już do półfinału, w którym spotka się z Michałem Soczyńskim, zaś Łukasz Zyguła (69kg) i Konrad Kaczmarkiewicz (81kg) do ćwierćfinału.

Jako pierwszy boksował Mistrz Polski sprzed 3 lat Tomasz Niedźwiecki z Marokańczykiem Younessem Baalla, uczestnikiem Mistrzostw Świata Juniorów z 2015 roku. Polak wygrał 3:2 (29:28, 30:27, 28:29, 27:30, 29:28).

- Razem z Tomkiem stwierdziliśmy, że mało było ponowień akcji w jego wykonaniu. Boksował raczej na "oszusta", tzn. chciał przechytrzyć przeciwnika. Przyznał, że to pierwsza walka i dalej powinno być dobrze. Mam pretensje za opuszczanie rąk, ale widocznie czuł się pewnie – mówił Grzegorz Swadowski, trener BKS Orkan Gorzów Wlkp.

Bardzo ciekawie zapowiada się półfinał 3 maja pomiędzy wicemistrzem Polski Tomaszem Niedźwieckim i mistrzem Polski Michałem Soczyńskim. – Do tej pory stoczyliśmy 3 walki, 2-krotnie ja zwyciężałem, a raz Tomek Niedźwiecki – dodał Michał Soczyński, który był rozstawiony i zacznie rywalizację od 1/2 finału.

Do ćwierćfinałów awansowali dzisiaj inni nasi pięściarze - Łukasz Zyguła (69kg) wygrał ze Szwajcarem Jonathanem Brunschweilerem 5:0, a Konrad Kaczmarkiewicz (81kg) z Sanjayem (Indie) 4:1.

We wtorek ze zmiennym szczęściem boksowali zawodnicy startujący w barwach Sako Gdańsk – Ucha Maisuradze (60kg) wygrał z Duńczykiem Danny Jensenem 4:1, a Vitalii Burlak (81kg) przegrał z Brazylijczykiem Kail Paiva 0:5.

 

Stamm_banner_2019_2.jpg
W pierwszym dniu XXXVI Międzynarodowego Turnieju im. Feliksa Stamma w Warszawie swoje walki wygrali Mateusz Polski i Damian Durkacz. Obaj awansowali do półfinału kategorii wagowej 64kg.
 
Medalista Mistrzostw Europy i Igrzysk Europy Mateusz Polski wygrał 5:0 z Marokańczykiem Hamzą Rabii, który w przeszłości występował w lidze World Series of Boxing w drużynie Morocco Atlas Lions. Damian Durkacz również jednogłośnie na punkty pokonał Duńczyka Frederika Lundgaarda, brązowego medalistę ubiegłorocznych Mistrzostw Unii Europejskiej.
 
- Widziałem swojego rywala kilka miesięcy temu w hiszpańskim Valladolid i wiedziałem, że czeka mnie trudna walka, bowiem jest naprawdę niewygodnym bokserem. Ale miałem dobrą taktykę i trzymałem się jej od początku do końca. Odniosłem zasłużone zwycięstwo - mówił Damian Durkacz.
 
Natomiast Mateusz Polski o swoim występie powiedział: - Walka pod kontrolą, w pierwszej rundzie trochę wszedłem w wymianę, ale później zmieniłem taktykę i zacząłem boksować na nogach z dystansu.
 
W czwartkowych (2 maja) półfinałach pięściarz Concordii Knurów spotka się z Khataną Ankitem z Indii, który wyeliminował Dominika Palaka. Rywalem Polskiego (Róża Karlino) będzie Rosjanin Grigorii Lizunenko, wicemistrz swojego kraju z 2015 roku.
 
- Jestem zadowolony z postawy Mateusza i Damiana, którzy na otwarcie turnieju, a nie są to łatwe walki, pokazali skuteczny boks - przyznał selekcjoner naszej reprezentacji Ireneusz Przywara.
 
W poniedziałek na ringu w Hotelu Air Port Okęcie odbyło się łącznie 10 walk. Jutro boksować będzie m.in. Konrad Kaczmarkiewicz (81kg) z Sanjayem (Indie), Łukasz Zyguła (69kg) ze Szwajcarem Jonathanem Brunschweilerem i Tomasz Niedźwiecki (91kg) z Marokańczykiem Younessem Baalla. Dla Łukasza Zyguły i Konrada Kaczmarkiewicza będą to pojedynki 1/8 finału, a dla Tomasza Niedźwieckiego ćwierćfinał.
REKLAMA
 

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.