126964877_3356385994416216_2009414006359393850_o.jpg

Przygotowujące się do Mistrzostw Świata Juniorek w Kielcach nasze reprezentantki rozpoczęły zgrupowanie w Centralnym Ośrodku Sportu w Wałczu. W kadrze trenera głównego Tomasza Dylaka są wszystkie medalistki listopadowych Mistrzostw Europy w czarnogórskiej Budvie, na czele ze złotymi – Alexas Kubicki (51 kg) i Darią Paradą (75 kg).

Kilka dni temu reprezentacja juniorek zakończyła pracowity obóz w COS-ie w Zakopanem, a już w piątek kolejny 10-dniowy, tym razem w Wałczu.
 
Wśród powołanych pięściarek jest sześć medalistek zeszłorocznych MEJ na Bałkanach – złote Alexas Kubicki (51 kg, Carbo Gliwice) i Daria Parada (75 kg, Skorpion Szczecin), srebrna Izabela Rozkoszek (57 kg, Garda Gierałtowice) oraz brązowe Natalia Kuczewska (48 kg, Mazur Ełk), Julia Szeremeta (60 kg, Paco Lublin), Barbara Marcinkowska (69 kg, Pomorzanin Toruń).
 
W Centralnym Ośrodku Sportu Ośrodku Przygotowań w Wałczu trenować będą również brązowe medalistki juniorskich Mistrzostw Starego Kontynentu z 2019 roku z Sofii - Karolina Ampulska (54 kg, Wda Świecie) i Martyna Jancelewicz (81 kg, Taurus Goleniów).
 
Łącznie trenerzy Tomasz Dylak oraz współpracujący z nim Adam Spiecha i Jakub Sawicki będą pracowali z grupą liczącą 16 zawodniczek. Bardzo ciekawie wygląda rywalizacja o miejsce w 10 kategoriach wagowych na historyczne wydarzenie w polskim boksie – Mistrzostwa Świata Juniorek i Juniorów (Youth) w Kielcach, od 10 do 24 kwietnia.
Juniorzy_-_Giycko_2021.jpg

Przygotowująca się do Mistrzostw Świata Juniorów w Kielcach męska reprezentacja Polski trenuje na zgrupowaniu w COS Giżycko. Do Biało-Czerwonych dołączyli Litwini i Estończycy, a na koniec obozu odbędzie się mecz międzypaństwowy.

Trener kadry narodowej Dariusz Kochanowski i trener współpracujący z PZB Cezary Rzepnicki mają na obozie do dyspozycji 16 zawodników, a trzech kolejnych trenuje obecnie z reprezentacją seniorów na zgrupowaniu w COS Zakopane.
 
- Trwa zacięta rywalizacja o miejsce w składzie na Mistrzostwa Świata Juniorów w Kielcach pomiędzy bokserami z roczników 2002 i 2003, a na obozie w Centralnym Ośrodku Sporty w Giżycku są też młodsi pięściarze, którzy przeszli z kadry kadetów trenera Krzysztofa Szota – Nikodem Szafarz i Oliwier Szot. Oni też są ważną częścią naszej reprezentacji – mówi Dariusz Kochanowski, selekcjoner juniorów.
 
Wśród kadrowiczów trenujących z seniorami są Oliwier Zamojski, Kevin Gibas i Jakub Domurad.
 
- Pozostali ciężko pracują w Giżycku, gdzie zaplanowane mamy sparingi z Litwinami i Estończykami. W dniu 20 lutego odbędzie się mecz z zagranicznymi rywalami. Chciałbym, aby każdy z naszych pięściarzy stoczył pojedynek. Podobnie było w niedawnym turnieju w Łomży, gdzie wszyscy juniorzy mieli okazję w walce sprawdzić swoje umiejętności – dodał szkoleniowiec.
 
23 lutego juniorzy udadzą się do Szczecina, a stamtąd pojadą do Niemiec na Puchar Branderburgii w dniach 1-5 marca. – Potem chcemy powalczyć też w zawodach na Litwie im. Dana Pozniaka, Mistrza Igrzysk Olimpijskich w Meksyku. Po powrocie z tego turnieju zostanie nam niecały miesiąc do najważniejszego turniej – Mistrzostw Świata Juniorów w Kielcach – przyznał trener Polaków.
Kadra_kobiet_-_Giycko_luty_2021.jpg


Pięć reprezentantek Polski kandydujących do występu w olimpijskim turnieju bokserskim wystąpi w 72. Turnieju „Strandja”, który od 23 do 27 lutego odbędzie się w Sofii.

W składzie powołanym przez trenerkę Karolinę Michalczuk znalazły się: 51 kg Sandra Drabik, 57 kg Sandra Kruk, 60 kg Aneta Rygielska, 69 kg Karolina Koszewska, 75 kg Elżbieta Wójcik.
 
- W bułgarskiej stolicy rywalizować będzie pięć naszych pięściarek, a każda z nich ma szansę na awans na igrzyska w Tokio – uważa kierownik wyszkolenia Polskiego Związku Bokserskiego Paweł Pasiak, były selekcjoner kobiecej reprezentacji.
 
Do tej pory w zawodach olimpijskich uczestniczyła tylko Michalczuk, a miało to miejsce w 2012 roku w Londynie. Najbardziej utytułowanej pięściarce w historii żeńskiego boksu nie udało się wtedy zdobyć medalu, ale na trwałe zapisała się w historii tego sportu. Michalczuk to była mistrzyni i wicemistrzyni świata, dwukrotna mistrzyni i dwukrotna wicemistrzyni Europy. W MŚ i ME sięgnęła po dwa brązowe krążki.
 
W Londynie i cztery lata później w Rio de Janeiro (bez Polek) panie startowały w zaledwie trzech wagach: 51 kg, 60 kg, 75 kg. W Tokio to się zmieni, powiem powalczą o medale w pięciu kategoriach: 51 kg, 57 kg, 60 kg, 69 kg i 75 kg. I właśnie w tych limitach wystąpią polskie zawodniczki w Sofii.
 
Olimpijskie kwalifikacje do japońskich igrzysk rozgrywane były w marcu ubiegłego roku w Londynie. Z kobiecej kadry narodowej biało-czerwonych tylko jedno zwycięstwo od wyjazdu na turniej w Tokio dzieliło Sandrę Drabik (51 kg) i Karolinę Koszewską (69 kg), a pierwsze walki wygrały także Sandra Kruk (57 kg) i Aneta Rygielska (60 kg). Na swój pojedynek czekała jeszcze Elżbieta Wójcik (75 kg).
Oboz_-_styczen_2021.jpg

W kilkunastoosobowym składzie reprezentanci Polski rozpoczęli blisko 3-tygodniowe zgrupowanie w Centralnym Ośrodku Sportu – Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Zakopanem. W dniu 26 lutego Biało-Czerwoni wezmą udział w gali boksu olimpijskiego Suzuki Boxing Night V w Lublinie.

- Za nami 2 dni treningów, w poniedziałek mieliśmy dwa treningi w hali, zaś we wtorek rano zajęcia na stadionie, trochę biegania, a w godzinach popołudniowych przyrządy, m.in. sporo techniki. Przed nami dużo ciężkiej pracy, ale każdy wie po co przyjechał do zakopiańskiego COS-u – mówi Mateusz Polski (63 kg), brązowy medalista Igrzysk Europy w 2015 roku i Mistrzostw Europy w 2017 roku.
 
Pięściarz z Karlina wrócił do kadry narodowej prowadzonej przez trenera Walerego Karnilau pod przerwie spowodowanej kontuzją. Oprócz niego z bokserów kategorii 63 kg są Damian Durkacz i Oliwier Zamojski. W COS – OPO w Zakopanem trenują również m.in.: 57 kg Jarosław Iwanow, 69 kg Dominik Kida, Łukasz Niemczyk, Kevin Gibas, Michał Jarliński, 75 kg Daniel Adamiec, 81 kg Piotr Szczukowski, Sebastian Wiktorzak, 91 kg Tomasz Niedźwiecki, +91 kg Oskar Safarian.
 
- Od 10 lat jeżdżę na zgrupowania reprezentacji Polski i oczywiście zdarzają się sytuacje, że spotykam zawodników, z którymi nigdy wcześniej nie widziałem się na obozach kadry. Teraz po raz pierwszy trenuję wspólnie np. z Dominikiem Kidą, mistrzem kraju w wadze 69 kg. A z kolei po długiej przerwie znów przygotowuję się do walk z Łukaszem Niemczykiem – dodał Mateusz Polski.
 
Biało-Czerwoni na zakończenie zgrupowania w Zakopanem będą uczestniczyli w kolejnej edycji Suzuki Boxing Night, czyli świetnie organizowanych i na wysokim poziomie sportowym gal boksu olimpijskiego Polskiego Związku Bokserskiego i Suzuki Motor Poland. Zaplanowane są walki polsko-polskie w Lublinie.
Dylak__S.jpg

- Im wyższy cel i ważne wydarzenie, a takim są Mistrzostwa Świata Juniorów w Kielcach, tym większa motywacja i ze strony zawodniczek, i sztabu trenerskiego – mówi Tomasz Dylak, selekcjoner kadry narodowej juniorek po zakończonym zgrupowaniu w Centralnym Ośrodku Sportu w Zakopanem.

Przez prawie 2 tygodnie grupa ponad 20 pięściarek trenowała pod okiem głównego szkoleniowca Biało-Czerwonych Tomasza Dylaka i współpracujących z nim trenerów Adama Spiechy i Jakuba Sawickiego. Fizjoterapeutką reprezentacji jest Klaudia Gęstwińska.
 
- To był najlepszy albo jeden z najlepszych naszych obozów. Każdy trening i każde ćwiczenie było szczegółowo zaplanowane, aby czas przeznaczony na pracę na zgrupowaniu wykorzystać do maksimum. Podczas kilkunastu dni spędzonych w Centralnym Ośrodku Sportu – Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Zakopanem musi być chwila wytchnienia, czas na luźne rozmowy, nawet żarty itd. Ale kiedy rozpoczynają się zajęcia, obowiązuje 100-procentowa dyscyplina. Wtedy nie ma mowy o jakimkolwiek rozluźnieniu, bo wiemy do czego – jako cała reprezentacja – dążymy. Mistrzostwa Świata w Kielcach są ogromnie ważnym celem i wydarzeniem – powiedział Tomasz Dylak.
 
Trener juniorek nie ukrywa, że jego treningi różnią się od „klasycznych” treningów, które można zaobserwować i teraz w klubach, i w nieco wcześniejszych latach.
 
- Wszystko robimy „po coś”. To mają być efektywne treningi, dzięki którym dziewczyny będą rozwijać się sportowo w wielu elementach. Ten obóz wyszedł super. Chcieliśmy zbudować siłę, zbudować kondycję, wytrzymałość, aby to wszystko później przekształcić w szybkość, moc. To nie był okres czysto sparingowy, choć takich walk też nie zabrakło, ale dużo mieliśmy techniki, sporo też rozmawialiśmy o taktyce. Dużo porobiliśmy rzeczy pod taktykę, aby umiały wykorzystać to w czasie walki. Na przykład ćwiczyliśmy walkę w półdystansie, walkę z klinczu, z bloku – dodał główny selekcjoner.
 
Tomasz Dylak nie miał wątpliwości, że zawodniczki są bardzo mocno zmotywowane przed największą imprezą w ich dotychczasowych karierach sportowych. Startowały już z sukcesami w Mistrzostwach Europy, a teraz powalczą w kwietniu w Mistrzostwach Świata Juniorów w Kielcach.
 
- Nasze zawodniczki wiedzą, że treningi nie są monotonne. Na każdym robią i uczą się czegoś nowego, aż chce im się jeszcze bardziej pracować. Cały sztab tworzą ludzie bardzo pozytywni, energiczni, a to też „czerpią” od nas zawodniczki. Nie spotkałem jeszcze tak pozytywnie nakręconych zawodniczek, które tak mocno wierzą w sukces. I my, jako trenerzy, też mocno w nie wierzymy. Przed Mistrzostwami Europy byłem pewny, że osiągniemy sukces, i przed Mistrzostwami Świata także jestem pewny, że będzie sukces. W naszej grupie trzeba trenować na 100 proc., nie da się na pół gwizdka – przyznał Tomasz Dylak.
 
Podkreślił także świetną współpracę z trenerami Adamem Spiechą i Jakubem Sawickim oraz fizjoterapeutką Klaudią Gęstwińską.
 
- Podobnie jak Kuba Sawicki też jestem trenerem przygotowania motorycznego, ale szukałem kogoś, kto ma większe doświadczenie ode mnie, w pewnych rzeczach mnie odciąży, a jednocześnie będzie tak ambitny jak ja. Kuba też bardzo chce sukcesów, mnóstwo czasu poświęca zawodniczkom. Trener boksu Adam Spiecha jest bardzo doświadczonym szkoleniowcem z taką pozytywną energię, który stawia na śląski boks, tj. bardzo dużo pressing. Ciężko byłoby nam także bez pani Klaudii Gęstwińskiej, która od rana do wieczora przyjmuje zawodniczki, albo leczy stare kontuzje dziewczyn, albo stara się zapobiegać powstawaniu urazów. Przygotowuje ćwiczenia i przed treningiem, i po treningu. Czuję się w pracy komfortowo mając koło siebie takie osoby – podkreślił Tomasz Dylak.
Polski_1.jpg

- Jestem spragniony walk, mam dość kontuzji – mówi brązowy medalista Mistrzostw Europy i Igrzysk Europy Mateusz Polski. Po kolejnej wielotygodniowej przerwie wraca na ring i od niedzieli będzie trenował na zgrupowaniu kadry narodowej w Zakopanem.

- Rozmawiałem z selekcjonerem Walerym Korniłowem, który bardzo chciał, abym przyjechał do COS-u w Zakopanem. Nie mogę jeszcze w pełni uderzać prawą ręką, jedynie na miękkich przyborach, ale chce abym trenował w miarę możliwości z innymi kadrowiczami i spokojnie przygotowywał się do kolejnej gali boksu olimpijskiego z cyklu Suzuki Boxing Night, zaplanowanej na koniec marca – powiedział 27-letni Mateusz Polski.
 
Poprzedni rok był bardzo pechowy dla zawodnika Klubu Bokserskiego Karlino i nie chodzi tylko o pandemię koronawirusa. W ciągu kilku miesięcy utytułowany Mateusz Polski dwukrotnie złamał kciuk w prawej dłoni. Do zajęć wrócił na początku września i miesiąc później zajął trzecie miejsce w Grand Prix w Zagrzebiu. Następne złamanie miało miejsce podczas Indywidualnych Mistrzostw Polski w Wałczu.
 
- Do złamania doszło w wygranej walce ćwierćfinałowej. W drugiej rudzie poczułem ból, ale boksowałem dalej i zwyciężyłem jedną ręką. Dopiero po pojedynku udałem się do szpitala, gdzie potwierdziły się najgorsze przypuszczenia. I niestety znów przerwa. Wielka szkoda, że nie mogłem wziąć udziału także m.in. w międzynarodowym zgrupowaniu w Cetniewie i świetnej gali Suzuki Boxing Night 4 w Lublinie. Dla mnie to było za wcześniej. Operację miałem pod koniec listopada, ręka w gipsie, dwa druty w kciuku. Zdjęto mi je na początku stycznia – dodał.
 
Mateusz Polski w ostatnich latach walczył w kategoriach 63 kg i 69 kg. Nie ukrywa, że jego docelową jest ta niższa, zaś głównym rywalem będący bardzo blisko zdobycia olimpijskiej kwalifikacji Damian Durkacz. To oznacza, że ewentualnie Mateusz Polski mógłby boksować w światowych eliminacjach w wadze 69 kg.
 
- Na co dzień ważę ok. 68-70 kg, więc nie byłoby problemu ze zbiciem do kategorii 63 kg, ale czekam na rozmowę z trenerem Korniłowem. Bardzo mnie cieszy, że w ostatnich tygodniach zrobiła się bardzo mocna konkurencja w 69 kg, bowiem mistrzem kraju został Damian Kida, do boksu wrócili Filip Wąchała i Łukasz Niemczyk, a jest jeszcze kilku mocnych rodaków. Nie ma nic lepszego od wewnętrznej rywalizacji, każdy chce się pokazać, każdy chce być najlepszy. Także zmiany kadrowe w 69 kg na wielki plus – podkreślił Mateusz Polski.
 
Bokser z Karlina dodał, że jego powrót do sportu jest możliwy dzięki pomocy organizacji, instytucji, sponsorów itd. - Jestem zawodowym żołnierzem Batalionu Dowodzenia Wojsk Lądowych w Białobrzegach koło Legionowa. Bardzo pomaga mi wojsko, podobnie jak Polski Związek Bokserski i współpracująca z nim firma Suzuki Motor Poland. Do tego pomoc sponsorów, wsparcie kibiców. Gdyby nie to wszystko, musiałbym pójść do pracy i zapomnieć o boksie olimpijskim. A tak mogę kontynuować sportowe marzenia i za to wszystkim bardzo dziękuję. Jestem spragniony walk.
Igrzyska_Tokyo.png

Przeniesione z marca 2020 na kwiecień 2021 roku europejskie kwalifikacje olimpijskie w boksie nie odbędą się w Londynie. Turniej rozegrany zostanie w innym miejscu, a nowa lokalizacja ma zostać ogłoszona najpóźniej do 17 lutego.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl), który obecnie zarządza niektórymi zawodami międzynarodowymi w pięściarstwie, poinformował, że przyczyną zmiany gospodarza jest sytuacja związana z pandemią Covid-19 na Wyspach Brytyjskich, m.in. ograniczenia w podróżowaniu.
 
Bokserskie kwalifikacje na Startym Kontynencie rozgrywano w Londynie w połowie marca 2020 roku. Po kilku dniach ze względu na rozprzestrzeniającego się wirusa zdecydowano o ich przerwaniu. Niektórym z reprezentantów Polski brakowało już tylko jednej wygranej walki, by awansować na igrzyska w Tokio.
 
Europejskie eliminacje mają zostać dokończone w dniach 22-26 kwietnia 2021. Przedstawiciele komisji bokserskiej MKOl w oświadczeniu zapowiedzieli, że wkrótce ogłoszona zostanie nowa lokalizacja.
 
Od kilku tygodni prezydentem światowej federacji AIBA jest Rosjanin Umar Kremlov. Zaraz po wyborze zapowiedział szereg działań naprawczych i wezwał do pilnych reform i jedności w olimpijskim pięściarstwie.
 
Niedawno Umar Kremlov gościł w Lublinie na międzynarodowej gali boksu olimpijskiego “Suzuki Boxing Night IV – Starcie Mistrzów” z udziałem pięściarzy z Polski, Rosji, Jordanii, Czech, Litwy i Estonii. Z władzami Polskiego Związku Bokserskiego omawiał m.in. przygotowania do kwietniowych mistrzostw świata juniorów w Kielcach.

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.